Najczęściej spędzamy zimowy urlop w Austrii, we Włoszech, Francji lub w naszych rodzimych górach. Tymczasem szalenie ciekawie może być wtedy także w Gruzji…

Na narty – do Austrii, Włoch, a może do Gruzji?

Gruzja bez wątpienia nie jest naszym pierwszym pomysłem związanym z wyjazdem na narty. Popularne ośrodki narciarskie i świetna infrastruktura charakteryzują raczej Austrię czy Francję, tymczasem warto rozważyć wypad na narty do Gruzji.
Gruzja potrafi zaskoczyć – jest tam zupełnie inaczej niż w kurortach austriackich czy nawet polskich. Co jednak najważniejsze, stoki są świetnie przygotowane, o różnym stopniu trudności, idealne dla początkujących, jak i uprawiających zimowe sporty od wielu lat.
Czeka tu moc atrakcji dla każdego, a dużą zaletą jest mniejsza liczba turystów – Gruzja nie jest jeszcze tak popularna, zwłaszcza na narty. Kolejki i wysokie ceny to dwa czynniki potrafiące zepsuć urlop w Austrii czy Dolomitach.
Polecamy m.in. jeden z najnowocześniejszych ośrodków narciarskich w Gruzji – w Gudauri. Znajduje się on około 120 km od Tbilisi, na słynnym Kaukazie, na wysokości 2200 metrów! Robi wrażenie, prawda? Dodatkową atrakcję w pobliżu stanowi zaś jedna z najważniejszych atrakcji – Gruzińska Droga Wojenna. Góry dominują w krajobrazie, czyniąc gruziński krajobraz pięknym i nieco tajemniczym. A znakomite warunki do zjazdów także poza trasą sprawiają, że aż się chce spróbować nawet stylu freeride! Takich widoków nie ujrzymy w zasadzie nigdzie w Europie.